marca 11, 2016

Dear Jack

Miała być Top5 jednak w ostatniej chwili, przeglądając subskrybowane kanały na YT natknęłam się na nowy, krótki filmik który dawał więcej do myślenia i miał ważniejszy znacznie przekaz, niż rzeczy które chciałam wam polecić w Top5. 
Alkohol jak wiemy, jest napojem bardzo uzależniającym. Oczywiście, wypić sobie parę piw raz na jakiś czas, upić się raz na jakiś czas na jakieś imprezie czy też wgl. wypić 2,3 piwa na tydzień - to nie jest nic złego, ponieważ czujemy wtedy faktycznie rozluźnienie. Jednak są pewne granice jeśli chodzi o spożywanie alkoholu. Przegięciem jest ten moment kiedy wkracza w nasze życie alkoholizm, który już jest chorobą składającą się głównie z codziennego picia tego napoju w bardzo ogromnych ilościach i nie panowanie nad tym. I tak, to jest choroba - to nie jest tak, że ktoś sobie zwyczajnie za dużo wypija, przegina i jest wszystko w porządku skoro na następny dzień już jest trzeźwy i w miarę ogarnięty - to jest choroba, która niszczy zdrowie oraz w pewnych momentach doprowadza do upadku również naszą rodzinę. Jak dowiadujemy się z filmu, aż w 39% alkohol jest kwestią która wywołuje kłótnie w domu. Najgorszym w tym filmie jest dla mnie jego koniec, że alkohol doprowadził do...zabicia własnego dziecka. Trudno jest mi pisać o tym, co właściwie teraz czuje, ponieważ jestem osobą bardzo wrażliwą na tego typu rzeczy, jednego jestem pewna: czuję smutek. To jest przykre, ile jeden, pieprzony napój może zniszczyć w życiu człowieka. Mam na myśli oczywiście te mocniejsze alkoholu typu whisky, wódka itd. ponieważ piwo mimo iż zawiera nasz "słynny alkohol" to ma znacznie mniejsze oprocentowanie. Wracając...przez alkohol możemy popaść w długi, stracić dom, rodzinę, wymarzoną pracę...dosłownie wszystko. Tylko dlaczego ludzie zaczynają pić? Chcą uciec albo od problemów bądź zaczynają sobie wmawiać, że w ich życiu istnieje jedna wielka depresja i pijac 40% wódkę, to pozwala im zapomnieć. Ciekawszym zjawiskiem jest jeszcze, kiedy dookoła obwiniają wszystkich za swoje problemy, nie widząc winowajcy w siebie. Po wypiciu ranią czasem wmawiając coś, czego nie ma. Z innej beczki jeszcze chcę dodać, że wkurzają mnie teksty ludzi, którzy nabijają się z tzw. "żuli" fakt czasem też się podśmiewam bo sobie śpi taki na ławeczce, koło śmietnika jednak po godzinie biorę na to poprawkę i sobie myślę czemu ja się śmiałam? Przecież ta osoba kiedyś mogła mieć dom, rodzinę a jej życie się zawaliło właśnie po wejściu w nałóg alkoholowy i rodzina zwyczajnie tą osobę zostawiła bądź chciała czegoś nauczyć. Wracając...najlepszym według mnie sposobem na zmniejszenie tej choroby bądź całkowite się jej pozbycie jest: pozwolić upaść na samo dno alkoholikowi - ta metoda niestety tylko u nielicznych się sprawdza od razu, u niektórych znacznie później. Po prostu "pozwalacie" mu na to, by pił i żeby po czasie sam dostrzegł to, jak bardzo się stacza. Użalając się nad tą osobą, ona nigdy moze nie zrozumieć jak bardzo spadła na to przysłowiowe dno. Użalanie się nad nią, wspieranie jej żeby nie piła i błaganie - nic nie da. Jednak pamiętajcie, by jej całkiem nie zostawić ;) Także jeśli chcecie być o zdrowej nadal psychice to nie możecie się zamykać do ludzi, także nie zapominajcie aby podczas kłótni z osobą pod wpływem % nie brać żadnego z słów, które wypowiada w waszym kierunku do siebie - alkoholicy z reguły jak już wcześniej wspomniałam widzą winy w osobach dookoła siebie, w bliskich że to wszystko przez nich...nie słuchajcie tych słów. Także istotną rzeczą może się okazać pomoc jaka kolwiek rodziny, jakiegoś instytutu od spraw alkoholizmu bądź telefon zaufania, ratunkowy. Nie bójcie się prosić o pomoc, kiedy widzicie problem.
I teraz czytelnik tego jakże "krótkiego" wpisu sobie zadaje pytanie czemu taka gówniara jak ja, się wypowiada na temat o którym pewnie ma gówno pojęcia? Zetknęłam sie z problemem alkoholizmu w swoim otoczeniu. Nie będe podawała teraz jakiś historii za przykład, ponieważ wiem że niektóre osoby które to czytają, mogą być może mnie znać? Albo są z tego miasta co ja? Więc nie będe zaraz wkopywać kto to był, ile to trwało bo to teraz bez znaczenia...najważniejsze jest to, że teraz ma się znacznie lepiej, ponieważ podniosła koronę, wstała i potrafiła pokonać w połowie problem. 
Znając życie mało który/a bloger/ka przeczytając cały tekst bądź jego 3/4 ponieważ po co czytać tak coś długiego ale może i treściwego, skoro lepiej skomentować coś mało znaczącego bądź zostawić spam? ;) Osoby które przeczytają, podziwiam! 






22 komentarze:

  1. bardzo ważny temat poruszyłas. Jednak ja nie jestem zdania, zeby zostawić taka osobę i pozwolić jej upaść. Bliskim sie pomaga, dlatego ja sądze ze trzeba własnie jeszcze bardziej byc z taką osobą, przejść z nią terapię, zapisać na odwyk, ale zawsze pokazywac ze sie z nią jest/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle że z tego co widziałam, przeżyłam we własnym otoczeniu - ta osoba nie będzie się chciała poddać ani terapii ani odwykowi. A jeśli już to zrobi, zacznie powoli wracać do nałogu i własnie takie użalanie się nad nią, jaka to ona biedna bo cierpi na alkoholizm i jak to bardzo ona potrzebuje nas, nic nie da. Tylko dopiero przejrzy na oczy wtedy, kiedy zostaje się samym - widziałam nieraz jak właśnie ta metoda głównie pomagała, bo osoba chciała by wszystko wróciło i zaczęła się starać. I widziałam także, to przechodzenie na odwyk gdzie osoba była na nim...2 tygodnie? Rodzina wspierała i dupa, nic nie pomogło a osoba zaczęła więcej pić ;) Nie można zostawić takiej osoby to fakt, ale też nie można jej do końca wspierać i w każdej grupie AA czy też stronach o pomocy z alkoholiźmie jest polecany krok, by nie wspierać osoby uzależnionej.

      Usuń
  2. Ten filmik naprawdę daje do myślenia i nie oszukujmy się, ale wywołuje łzy nawet...

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koleżanka miała podobną sytuację w domu. Bardzo współczuję takim osobą, jak i również ich rodzinom, bo nie oszukujmy się, jest to problemy wszystkich najbliższych osób. Nie powinniśmy poddawać się, ale też nie wierzyć na słowo takiej osobie, bo jest ona wstanie zrobić wszystko, aby tylko się napić. Konieczny jest odwyk!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Obejrzałam ten film i ciezko mi zebrać myśli... wstrząsnął mną niesamowicie. Cieszę się, że o alkoholizmie zaczyna się mowic glosno, nie zamyka się problemu w czterech scianach, nie bagatelizuje, i szuka się rozwiązań zamiast ucieczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze co pomyślałam(a właściwie o kim) to osoby z mojej klasy- mamy 15/16 lat, trzecia gimnazjum, egzaminy. A tu dzisiaj z powrotu z basenu kolejna(setna?) opowieść jak to one w weekend narąbały się, tak że lądowały w rowach i w ogóle.
    1. Ja bym się takim czymś nie chwaliła
    2. Nie wymyślałabym z alkoholem na komersie, bo ja i 10 osób nie piję, a że ich jest 2x więcej no to wsorry.
    W ogóle one żyją jakoś tak high life'owo, bo ryczą na lekcjach i przeszkadzają, one może jakoś się uczą, tylko ja 3/4 wiedzy mam z lekcji.

    Ale wracając do posta- u mnie w rodzinie pewna osoba ma problem z alkoholem. Dość poważny- skończyło się zabraniem prawa jazdy i depresją(?). To wszystko jest przykre, zamiast się śmiać to powinno się pomóc- ile osób umarło przez alkohol(wyniszczenie organizmu, zamarznięcie)?

    Mój blog
    Mój kanał
    Mój FanPage

    OdpowiedzUsuń
  6. Łzy mi lecą po obejrzeniu tego filmiku, znam tylu alkoholików :( Na szczęście żaden z tych, których znam nie torturuje swojej rodziny, przynajmniej nie fizycznie...

    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  7. jezu popłakałam się, super, ze poruszyłaś taki temat. Alkohol naprawdę potrafi zgubić człowieka. człowiek sam sobie nie potrafi pomóc z tak ważną rzeczą jak nałóg, jedynie to konieczna jest wizyta u specjalisty. U mnie w rodzinie też pewna osoba ma kłopoty z alkoholem, no nie jest kolorowo. Moim zdaniem nie powinniśmy zsotawiać samych takich osób, chyba ,że byłoby to konieczne, to dla własnego szczęścia i spokoju. To przykre, że zazwyczaj takie osoby rujnują sobie całe życie, tracą swoją rodzinę i najbliższych.
    http://cheery-friendly-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam się szczerze, że po obejrzeniu tego filmiku wzruszyłam się i mocno zastanowiłam na tym tematem. Cieszę się, że o alkoholizmie zaczyna się mówić głośno. To jest na prawdę straszne jak napój może zniszczyć człowieka. Oczywiście koniec filmu jest najbardziej wstrząsający, bo alkohol doprowadził do śmierci dziecka.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że poruszyłaś temat, bo wtedy może ktoś po przeczytaniu zrozumie, co robi. Ludzie są uzależnieni od różnych rzeczy i sami nie zdają sobie z tego sprawy.
    wchmurach12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy post, naprawdę daje dużo do myślenia, jak tak sobie myślę to w głębi duszy cieszę się że nie piję alkoholu no chyba że już na ważnych imprezach,

    OdpowiedzUsuń
  11. Popłakałam sie, ważne byc rozmawiać na takie tematy a nie udawać że nie ma problemu i odwracać głowę 😞
    http://labeauteofblondes.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  12. jejku, aż łza mi poleciała.
    angelikalife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten filmik i cały wpis skłania do refleksji. Ludziom uzależnionym od alkoholu powinno się pomagać, bo często to uzależnienie potrafi doprowadzić do wielu tragedii. Alkoholizm to niezwykle poważny problem i z pewnością każdy z nas choć raz widział osobę, która niestety poddała się temu nałogowi. Najbardziej współczuję rodzinom takich osób... najczęściej ludzie sięgają po alkohol, aby zapomnieć o problemach. Jednakże nie można uciekać od trudności, ponieważ powinniśmy zawsze odnaleźć w sobie siłę, aby móc zmierzyć się z przeciwnościami.

    OdpowiedzUsuń
  14. jednym słowem : poruszające ;-;
    wpadnij na nowy post| http://magdelblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, poruszyłaś bardzo ważny temat. Ja na szczęście nie mam takiego problemu w rodzinie, ale bardzo współczuję ludziom, którzy doświadczają alkoholizmu, bicia i znęcania się. Twoje słowa i ten film bardzo mnie poruszyły i zmusiły do myślenia. Napisałaś piękny post. Wielkie brawa dla Ciebie. :)

    Zapraszam Cię do mnie na nowy wpis i KONKURS
    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow! Niesamowity jest ten film. Alkoholizm to coś najgorszego... :(

    lookmagiclife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wzruszające i film jest mega .. Alkoholizm to jest jedno wielkie zło :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Poruszyłaś megaa temat i uświadomiłaś co nie co niektórym :))
    nulaamynewblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Alkoholizm to ciężka choroba. Z własnego doświadczenia, z tego co widziałam będąc mała, wiem, że taka osoba nie podejmie się żadnego leczenia, robi się coraz groźniejsza... Groźby, błagania... Nic nie pomaga.
    Filmik jest bardzo wzruszający, nie widziałam go nigdzie wcześniej. Każda osoba posiadająca dziecko i będąca w takim związku z alkoholem powinna go obejrzeć. Może coś w nich drgnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio na naukach przedmałżeńskich ksiądz powiedział, że osoby od alkoholu powinny być same - może to i brutalne, ale prawdziwe, bo wtedy nie będą mogli ranić innych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę smutno mi, kiedy widzę takie rzeczy... Najgorsze jest to, że takie historie wcale nie mają miejsca "od czasu do czasu" :(

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! To bardzo mnie motywuje oraz zawsze staram się odwdzięczyć ♡
♡ Zostaw linka do swojego bloga - wpadnę! ♡

OBSERWATORZY

FORMULARZ KONTAKTOWY

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *