Moda kwestią ceny




 Wróciłam :)! Dzisiaj zobaczycie mój punkt widzenia na sprawę...lumpeksów. Dowiecie się także, czym moda jest dla kobiety plus size. Jak doskonale z bloga wiecie, jestem kobietą dość sporych gabarytów. O dziwo, nie przeszkadza mi to na co dzień, CHYBA że ..idę do sieciówek na zakupy. Błądząc po półkach dostrzegam najczęściej rozmiar XS, S i tak kończy się często na L lub na XL ale zbyt małym jak na prawdziwe XL. Ponadto, widząc cenę nie raz ubrania - odpycha mnie od niego. Przedstawię wam dzisiaj tańszą wersję tego, gdzie i jak mogą się ubierać kobiety plus size ;)
Lumpeksy - królestwo rzeczy używanych. Masa osób ma dość specyficzne podejście do tego typu miejsc. Dlaczego? Odpycha ludzi to, że ktoś to przed "nami" nosił, dotykał tego, zapach itp. Zapominają jednak, że ubrania w sieciówkach, które nie raz wynoszą po 80/90 zł są również wcześniej dotykane ;) Szyją je krawcowe i to nie takie, jak widać czasem na filmach - są to masywne produkcje, robione często w nie higienicznych warunkach. W sklepach SH, możesz znaleźć dokładnie ten sam ciuch co kiedyś Ci się podobał, ale nie mogłaś go kupić. Ponadto, znajdziesz go w niższej cenie więc twój portfel na pewno się ucieszy :) SH są zbiorowiskiem rzeczy, których ktoś nie chciał - proste. Więc, dlaczego miałabyś/miałbyś nie skorzystać? Ciuch, który tam zakupisz możesz zaraz wyprać i już jest jak nowe. Możesz także rozwinąć swoją kreatywność poprzez przerabianie ubrań, dobór rzeczy które by stworzyły świetną stylizację do np. sesji zdjęciowej. Zauważyłam również jak lumpeksy uczą cierpliwości - przecież, zanim coś konkretnego znajdziesz musisz się tego doszukać i cierpliwie szukać ;) Zdarzają się perełki, które są ze znanych firm - w sieciówce kupiłbyś/kupiłabyś ten ciuch za minimum 100 zł, a w SH? Cena wynosi znacznie mniej, zaczynając od 1 zł ;) Ostatnio będąc w lumpeksie, odnalazłam kolejne skarby do mojej szafy - jedną z nich prezentuje dziś. Jest to sukienka czarna, która doskonale zakrywa mój brzuch, który był powodem dla którego głównie nie nosiłam sukienek. Kosztowała mnie jedynie 1zł, a patrząc na metkę wiem że pochodzi z Primarka (mam oryginały również z Primarka, więc wiem jak ta metka wygląda). Jestem z niej bardzo zadowolona! :) Dołączyłam do niej również jako drobny kontrast granatowe balerinki, które do słońca się mienią w odcieniach fioletu, szmaragdu oraz granatu oraz znalazła się również bransoletka w podobnych odcieniach co buty jak i czarne kolczyki które miały dopełniać całość razem z kryształem górskim na szyji :)
Całość stylizacji wynosi dokładnie 25 zł. Jest to również look dla pań, które podobnie jak ja mają obszerniejsze kształty i chcą wyglądać elegancko, skromnie i czuć się dobrze. Jest to jedna z tańszych wersji tego co mogę wam zaproponować - jeśli chcecie kolejną odsłonę, piszcie na dole w komentarzach! :) 
Zostawiam was ze zdjęciami, za których wykonaniem stoi Sara :) 















14 komentarzy:

  1. Prześliczne zdjęcia, świetnie prezentuje się ta sukienka:)
    Ja też często kupuję w lumpeksach, uwielbiam je bo zawsze znajdę jakąś perełkę;)

    Możesz poklikać w linki w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy. Zaobserwuję każdy blog, który poda w komentarzu ceny trzech produktów.
    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci w tej sukience :D
    http://magdelblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. zainspirowałaś mnie muszę się wybrać na łowy do second hand ;0 haha moze znajdę jakąś perełkę ;)
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  4. Doskonale wiem, że w secondhandach jest mnóstwo świetnych ubrań i to właśnie w rozmiarach size plus :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam właśnie taki problem z lumpeksami, że mało kiedy można znaleźć coś w małych rozmiarach. Znalazłam lumpeks w którym są tylko ubrania dla dzieci i go pokochałam, bo to jedyne miejsce, w którym mogę znaleźć coś dla siebie (ale siara). Takie życie kordupla:D A Ty wyglądasz ślicznie, naprawdę! Powiem szczerze, że nie jestem przekonana do kobietek plus size, ale Ty mi się bardzo spodobałaś, i masz przekochany uśmiech! ;)
    iga-be.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś piękna! Super Ci w tej sukience :)
    Mnie nie odpycha w lumpeksach to, że ktoś wczesniej nosił ubrania (od tego jest pralka) tylko to co się tam dzieje. U mnie w miasteczku nie ma żadnego normalnego Sh w którym by się nie bili o ciuchy :D
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  7. hej! z góry przepraszam za spam, ale bardzo mi zależy i potrzebuje kliknięć w linki aby utrzymać współprace:( liczę na pomoc i obiecuję że się odwdzięcze kochana!!! *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  8. Promieniejesz na tych zdjęciach! Co do lumpów, to popieram!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne zdjęcia!
    lumpy są spoczi, nie kupuję tam może dlatego że duży ruch :"D
    Mój blog, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne zdjęcia
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Możesz zdradzić w jakim lumpku kupiłaś tę perełkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. W lumpie na przeciwko kościoła Misjonarzy w Tarnowie :)

      Usuń
  12. Sukienka cudowna i Ty ślicznie w niej wglądasz :)
    Lumpeksy uwielbiam, sama średnio 2 razy w tygodniu w nich myszkowałam, a jak nie raz skończyłam wcześniej lekcje, to już w ogóle, obeszłam wszystkie w mieście :D Sporo rzeczy tam trafiłam np. fajną spódniczkę z H&M za 4 zł, czy sweterek z New Looka za bodajże 2 zł jesli dobrze pamiętam :) I wiele innych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście, pozdrawiam serdecznie! :D
      Ruciakowa.

      Usuń

⇰ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! Wiele to dla mnie znaczy ♡
⇰ Wchodzę na blogi komentatorów ☺
⇰ Chcesz znaleźć się w polecanych blogach tygodnia? Skomentuj post oraz kliknij "obserwuj" by być na bieżąco ☆

Copyright © 2014 FotoHart , Blogger