lipca 28, 2016

Buubels!




DDOB rzucił wyzwanie, polegające na opowiedzeniu swojego podwójnego życia. Czas więc byście poznali to, czego niby nie ukrywam i jawnie z tym wychodzę do ludzi, a jednocześnie ukrywam za tym pewną część..
Fotografia - jest moją pasją a raczej zamiłowaniem odkąd ukończyłam 13 lat. Niby 6 lat, a dalej mam wrażenie czasem, że nie umiem nic i nie jestem zadowolona z efektów swojej pracy. Pokazuję swoje zdjęcia publicznie, pracuję wykonując robotę, którą kocham jednak mało kto wie, co się czasem kryje za moją pasją i dlaczego, mogłabym to przepisać właśnie do swojego podwójnego życia.
Szkoła - wakacje wakacjami, ale siedząc w szkolnej ławce, nie czuję się spełniona ani szczęśliwa. Jestem zamknięta, cicha - szara myszka. Idąc na następny dzień bądź weekend na sesję zdjęciową, to szczęście przypływa samo z siebie. Szkoła - szara codzienność, a fotografia nadaje barwy i sens mojemu życiu. Podczas wykonywania sesji czuję się spełniona, nie muszę udawać tego szczęścia, bo jest ono naturalne. Jestem sobą w 100% i czuję się wtedy z tym bardzo dobrze.
Rzeczywistość jest bardzo przygnębiająca, smutna. Fotografia pozwala mi kreować inną rzeczywistość niż ta, którą widzę na co dzień. Wykonując kadr za kadrem, pracując kilka godzin nad obróbką tworząc coś, wtapiając się w fotografie zagranicznych fotografów jak i tych polskich, podziwiając ich prace i marząc - zapominam o trudnościach, problemach.
Nie ukrywam swojej pasji, choć wiem i jestem tego pewna, że moje prace również stykają się z krytyką. Niektórzy się dziwią, po co to robią skoro jest tyle teraz fotografów, którzy robią to samo a ja dalej chcę się w to "bawić" mimo "straconego czasu". Ale nie zrozumieją, co czuję wykonując każde zdjęcie, przerabiając.. Chodzi konkretnie o podwójne życie - szkoła to miejsce, gdzie moja kreatywność wygasa i nie pokazuję jej, nie afiszuję się z nią dookoła bo..nie inspiruje mnie tam nic. Poza szkołą - siadam do laptopa obrabiając kolejne zdjęcie i czuję się wreszcie spełniona, szczęśliwa. Jest to coś co kocham robić i nie boję się otwarcie powiedzieć wielu cudownych słów o tym, co w tej pasji sprawia, że tak dalej pałam do niej zamiłowaniem. Niektórzy muszą mieć cytaty przed sobą, żeby się wypowiedzieć na temat tej pasji - ja tego nie potrzebuje. Wiem czym ona dla mnie jest.
Miłością. Drugim Życiem. Nadaje mi nowe życie z każdym kadrem.


Fot: Klaudia Stefanik 











Zachęcam do udziału w konkursie DDOB - klik 






8 komentarzy:

  1. Cudowne to opisałaś, masz świetne podejście do sprawy! Zdjęcia są rewelacyjne!
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie to opisałaś :D Fajnie, ze masz taką pasję, która Cie napędza do działania/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  3. oh, ale ty jesteś urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm moje podwójne życie to chyba codzienność i blog. Niby każdy mnie zna ale nikt nie wie o blogu i o tym ile radości mi on sprawia. Blog to tak jakby 2 życie, inny świat :)
    meegstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, gdybym ja miała opisać moje podwójne życie było by jakoś inaczej czuję.
    Może niekoniecznie życie, ale osobowość? Lepiej po prostu o tym nie mówić. Mam bardzo bujną (fantastyczną, mroczną) wyobraźnię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na tych zdjęciach widać radość, która od Ciebie bije, tutaj widać, że nikogo nie udajesz. Tutaj dopiero jesteś ta prawdziwa Ty :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  7. Pasja to coś co nadaje życiu sens, dobrze że ją masz, widać, że daje Ci ona dużo radości:)

    Możesz poklikać w linki w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy. Zaobserwuję każdy blog, który poda w komentarzu ceny trzech produktów.
    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń

♡ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! To bardzo mnie motywuje oraz zawsze staram się odwdzięczyć ♡
♡ Zostaw linka do swojego bloga - wpadnę! ♡

OBSERWATORZY

FORMULARZ KONTAKTOWY

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *