Święta Bożego Narodzenia


Hej ho! Post świąteczny wcześniej niż zakładałam. Powód? Chcę Wam tu również pokazać niebawem sesje, które wykonałam w ostatnim czasie. Jedna zimowa, inna to takie przesilenie zimowo-jesienne. Kolejny powód to oczywiście święta, gdyż jest jeszcze trochę do zrobienia. Dochodzi do tego wszystkiego nauka na egzaminy w styczniu, które mnie czekają na uczelni i ma głowa powoli nie wyrabia 😂. Zapraszam Was do poczytania o moich świątecznych przemyśleniach.

Bywają święta gdzie magia unosi się w powietrzu. Bywają i takie, gdzie nie czujesz kompletnie tego klimatu. Bywają te, gdzie pęd zakupów odbiera całą radość świąt. Bywają takie, gdzie gotowanie potraw doprowadza do obłędu. Bywa też i tak, że nie czujesz radości bo stres przed wigilijny zjada. Może i być tak, że czujesz ten klimat tylko i wyłącznie przez względu na prezenty. Czasem jest i tak, że szczęścia Ci święta nie dadzą. Ale jest też czasem tak, że gdy spadnie ten śnieg to masz ochotę włączyć Last Christmas, usiąść z kubkiem kakao i przy choince oglądać świąteczne filmy. Bywa i tak, że ubieranie choinki wywołuje uśmiech na twarzy. Może i być tak, że czekasz na tą wigilię bo się najesz do syta jak świnka.
Nie zawsze każde święta są kolorowe, radosne jak pokazują w reklamach. Nie zawsze ta magia świąt unosi się w powietrzu jak to pokazuje Coca Cola. Najważniejsze to móc spędzić naprawdę święta z rodziną. Nie musi być idealnie. Nie musi to być perfekcja. Ważne by usiąść obok siebie i na chwilę zapomnieć o tym świecie. Prezenty? Nie muszą być z górnej półki. To tylko materialny gest, który fakt - sprawi nam radość i szczęście ( no bo kogo nie cieszą prezenty? xd ) aczkolwiek nie one są najważniejsze. Jedzenie? Czasem przy tym więcej zachodu niż radości z jego robienia. Ubieranie choinki to osobiście mój ulubiony akcent świąt :) Aczkolwiek w tym roku się przyznam, że nie czuję aż tak tego klimatu, jednak też nie chcę podchodzić do świąt z pesymistyczną myślą, tylko cieszyć się :) Stawiam na minimalizm, prostotę, ponieważ jednak w tym roku nie czuję tych świąt. Odczuwam raczej coś w rodzaju "to tylko 2 dni, a potem zleci i koniec 2018 roku". Aczkolwiek również myślę "miło tak spędzić wolne i w końcu pobyć więcej z mamą, pogadać z bliskimi bo jest na to czas.". Nie myślę o prezentach, o wielkim ubieraniu choinki czy pieczeniu lub gotowaniu. Myślę o spokoju. Myślę, by spożytkować ten czas najlepiej jak mogę. A jak u Was z tymi świętami? 
Chętnie poczytam Wasze odczucia :)




Brak komentarzy

Prześlij komentarz

⇰ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! Wiele to dla mnie znaczy ♡
⇰ Wchodzę na blogi komentatorów ☺
⇰ Chcesz znaleźć się w polecanych blogach tygodnia? Skomentuj post oraz kliknij "obserwuj" by być na bieżąco ☆