Oliwia i nieudany zachód słońca ( lecz zdjęcia ogień, przyrzekam )




Sesja OGIEŃ! 💥
Ale po kolei...to już moja druga sesja z Oliwią i po raz kolejny mi udowodniła, że to jedna z najlepszych fotomodelek, jakie przyszło mi mieć przed swoim obiektywem. Zaangażowana, gotowa na wszystko i pozująca sama. Nic więcej nie chcę przy sesjach. Takie fotomodelki to SKARB 💓 Początkowo miałyśmy inne wody w planach, lecz google maps i wyznaczanie przez nas trasy, lekko nas wkurzyło i zdecydowałyśmy się na Dunajec. Tak, na ten oklepany na terenie Tarnowa - Dunajec. Lecz - liczyłyśmy na zachód słońca. ALE! Nie było zachodu mocnego słońca, były jedynie jego prześwity. Także jak widzicie - plany na sesji nie zawsze wypalają. I trzeba jakoś sobie radzić :)
Brawo dla Oliwi za leżenie w wodzie, chodzenie między glonami i krzywdzenie stóp o kamienie. I przy tym wszystkim - skupiła się mocno na zdjęciach, na pozowaniu. Nie zabrakło oczywiście śmiechu, wspólnych tematów. Od razu jak tylko weszłam do domu po sesji, to wpadła mi w ręce selekcja.
Wniosek: gdy sesja jest przyjemna i super na niej się pracuje, to tym szybciej oraz lepiej się obrabia zdjęcia, bo efekty wołają o pokazanie 😂💗

























Brak komentarzy

Prześlij komentarz

⇰ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! Wiele to dla mnie znaczy ♡
⇰ Wchodzę na blogi komentatorów ☺
⇰ Chcesz znaleźć się w polecanych blogach tygodnia? Skomentuj post oraz kliknij "obserwuj" by być na bieżąco ☆