Sesja narzeczeńska w Skalnym Miasteczku w Ciężkowicach


Dwójka pięknych, zakochanych w sobie ludzi i cudowne skamieniałe miasteczko. Czy może być piękniej? A może! 
Ta parka już we wrześniu powie sobie "tak" i ja będę z nimi w tym dniu jako Ich fotograf ślubny ❤


Skamieniałe Miasteczko - Ciężkowice 

Jest to piękny rezerwat przyrody, który znajduje się w Ciężkowicach. Przed głównym wejściem znajduje się parking zatem nie ma problemu z dotarciem na miejsce autem. Następnie trzeba zakupić bilet wstępu na teren rezerwatu. Ulgowy - 2 zł, normalny - 3 zł + opłata parkingowa w zależności od tego czym przyjeżdżacie na miejsce. 

Na sesję zdjęciową w takich okolicznościach przyrody, polecam ubrać wygodne, dobre buty + takie które nie są śliskie. Mało tego, ubieramy się ciepło i nie bierzemy ze sobą tony ubrań, masy plecaków. Musimy mieć lekkie bagaże oraz obuwie aby się swobodnie poruszać po tylu wzniesieniach, pagórkach oraz skałkach :) 

Czy było warto tam pojechać? Zdecydowanie ❤

Zdjęcia mówią same za siebie, prawda? 



































Sesja kobieca = sensualna? Poznajmy ją bliżej


Zawsze byłam nieśmiałą duszą, ale jak to się mówiło "cicha woda brzegi rwie". I w moim przypadku, było dokładnie tak samo. Odważne pomysły roiły się w mej głowie niczym pszczoły po ogromnym ulu. Porównanie z pszczółką nie jest tu przypadkowe. Pszczoły są znane ze swojej pracowitości. I ja również jestem taką pracowitą pszczółką z tą różnicą, że aby mój potencjał miał rację bytu, trzeba było mnie kopnąć w dupę do działań. 

Sesja wizerunkowa fotografa



Cześć! Minęło trochę czasu odkąd ostatnio tutaj pisałam, prawda? 
Niestety - studia, sesje zdjęciowe to jest mój priorytet, a co za tym idzie - blog poszedł w odstawkę na rzecz ważniejszych spraw. 
Głowa cały czas podczas tych ostatnich dwóch miesięcy mi buzowała, co by tutaj napisać. W między czasie, sama stanęłam kilka razy przed obiektywem i mnie olśniło...
brakuje tu postu, który pokaże, że warto stawać przed obiektywem jako fotograf! - pomyślałam

I tak powstał dzisiejszy wpis czyli
SESJA WIZERUNKOWA FOTOGRAFA


Fotograf i stanie przed obiektywem? 

Koniecznie! Pierwsza istotna kwestia: często w tej branży, szewc bez butów chodzi i nie mamy własnych, wizerunkowych zdjęć. Ba, czasami nie mamy ŻADNYCH ZDJĘĆ. Przecież teraz to jest jedna z istotniejszych kwestii, by posiadać też własne zdjęcia. Ludzie lubią widzieć, kto się kryje za obiektywem :) Ponad to, teraz się mówi dużo o tworzeniu marki osobistej i coś z tym wszystkim jest...Ludzie bardziej ufają ludziom, niż tylko pięknym obrazkom. 
Dlatego ważne jest, by się pokazywać. 

Dodatkowo, stając przed obiektywem: wiemy jak się czują nasi klienci i tym łatwiej jest nam znaleźć z nimi porozumienie podczas sesji zdjęciowej. 

Ładne wnętrze, full makijaż i jedziemy z tematem...

Nie koniecznie. Sesja wizerunkowa ma przede wszystkim, pokazać Ciebie. Ma odzwierciedlać Twoją osobowość, podejście do pracy oraz oczywiście to jak wyglądasz. 
  • Mile widziany Twój makijaż taki codzienny bądź ewentualnie delikatny wykonany przez makijażystkę, który podkreśli Twoją urodę 
  • Wnętrze najlepiej aby było dopasowane do Twojej branży bądź jeśli działasz w plenerze, mieć ze sobą rekwizyty, które Twoją pracę - pokażą. Przy pokazaniu pracy fotografa takimi miejscami może być np. dom, biuro, studio jeśli posiadasz, kawiarnia.
  • Stylizacja. Ja osobiście polecam stylizację, która nie tylko odzwierciedla Ciebie jako człowieka oraz Twój styl, ale i pasuje do Twojego stylu zdjęć. Milsze dla oka :) 

Myślę, że to oczywiste jeśli działamy np. działamy jako fotografowie to fajnie pokazać zdjęcia jak działamy przy obróbce bądź na sesji zdjęciowej, może wykonując jakieś zdjęcie czy po prostu ze swoim sprzętem fotograficznym :) 


Makijaż jest, miejsce jest, ale: co dalej? 

Zastanów się, kogo chcesz do siebie przyciągnąć oraz jak chcesz siebie jako człowieka: pokazać. Czy wolisz mamy z Twoich okolic, a może kobiety, które walczą z samoakceptacją? Widzisz, dopasowując swoją grupę odbiorczą, zaczynasz dostrzegać jak siebie pokazać. 
Przykładowo: ja chcę przyciągać głównie kobiety, stąd sesja jest z uśmiechem na ustach, pełna swobodnych póz by odzwierciedlać swobodę sesji oraz pokazuje siebie w całości, że nie mam idealnej figury, a mimo tego kompleksu, siebie lubię :) 

Druga, ważna kwestia to oczywiście wybierz się na zdjęcia z kimś, kto odpowiada Twojemu stylowi. Dziwnie byłoby iść na sesję wizerunkową do fotografa, który totalnie odbiega kolorystyką od Twoich zdjęć. Powstaje wtedy brak spójności, nawet jeśli te otrzymane zdjęcia są super jakości oraz pięknie wyglądają. Przy tworzeniu wizerunku, zawsze trzeba uważać na spójność. 

Trzecia kwestia: rekwizyty. 
Będąc fotografem, rekwizytami które mogą Ci się przydać do takiej sesji wizerunkowej to: 
  • Aparat 
  • Tablet/komputer/laptop 
  • Obiektyw ( możesz go użyć na oku, zrobić z nim dziwne, śmieszne pozy )
  • Notes/planner ( notowanie nowych terminów, planowanie )
  • Odbitki
  • Albumy 
  • Opakowanie na odbitki/produkty 
  • Telefon 
  • Ulubiony rekwizyt do sesji 
  • Książki fotograficzne 



Osobiście lubię działać spontanicznie i dopasowywać wszystko pod daną lokalizację oraz warunki oświetleniowe. Jednakże, można sobie też zaplanować ujęcia przed sesją i je odhaczać podczas wykonywania zdjęć :) Przyznam się Wam, że kiedy stres bierze górę, plany bardzo pomagają. Tak samo jak inspiracje, dlatego obydwie rzeczy warto mieć zanadrzu. Gdy czegoś zapomnicie, to bardzo pomaga przy pracy, by zrobić każdy zamierzony kadr :) 





Zdjęcia: @mwiecekphoto

Żakiet: Bonprix [ klik
Body czarne: Bonprix 
Spodnie: Bonprix 
Buty: Bonprix 


2021 - nadchodzę! Podsumowanie roku 2020



2020 nie był najłatwiejszym rokiem. Był dziwny pod względem tego co się wydarzyło i zarazem, jednym z najbardziej pracowitych roków jakie przeżyłam do tej pory! I o dziwo, korona spowodowała, że stałam się bardziej zmotywowana, potrafiłam się szybciej ogarnąć oraz doceniłam proste, lecz ważne rzeczy. Także #koronadziękujęCi 

To taki czarny żarcik na początek, niczym początkowe zdjęcie u góry. 
Chyba na samym początku tego jakże "wartościowego" wpisu, powinnam nadmienić, że tak jak lubię planować dni i nadchodzący miesiąc, tak nie lubię planować roku bądź go podsumowywać. Ja wiem, ja wiem...To bardzo pomaga! Sprawiamy, że patrzymy na to co wykonaliśmy, czego nie dokonaliśmy. Co możemy zrobić lepiej, co zrobiliśmy gorzej i poprawić. Zauważamy ile się wydarzyło itd. Lecz, jeśli chodzi o robienie podsumowań to jak co roku - dzieje się tyle, że gdyby to podsumowywać, nie potrafiłabym 🙅 
Powspominajmy, ale bez zdjęć. Są rzeczy, które się wydarzyły i mogą być mega pozytywne, ale myślę, że warto mieć też swoją sferę prywatną, prawda? Fajnie się ogląda czyjeś życie, ale dobrze też mieć własne. 

#KORONATIME 

Tak, to chyba coś czym żył każdy z nas. Dokładnie 11 marca 2020 - zostaliśmy "wyproszeni" z Uniwersytetu i "poproszeni" o zostanie w domach. Mamy 5 stycznia 2021. Nadal nie uczęszczamy na uczelnię. Zdalne nauczanie pokazało już swe jasne i ciemne strony. Jasna strona to ta, gdzie w momencie wykładu można jeść, spać, pić a i tak masz obecność. Dodatkowo, masz więcej argumentów za tym, dlaczego nie oddałeś/aś pracy na czas ( nawalający internet w twej wsi bądź nieznośny akademicki, a może jeszcze Ci go naprawiają podczas kolosa? Znam to skądś. Nie wspominając o Teamsie, który jak na złość - musi Cię wywalać lub nie akceptować pracy z powodu błędu technicznego. ) czy też czemu nie możesz się pokazać bądź włączyć mikrofonu. Jednakże, ciemniejsza strona to ta, gdy nie widzisz się fizycznie z osobami na roku, wykładowcami, tracisz chęci oraz zapał do nauki, nie czujesz potrzeby się uczyć, skoro masz zaraz taki dostęp do podpowiedzi. Mało tego, zdalne nauczanie swoją formą wręcz odpycha nie tylko już studentów, ale i wykładowców. Mam czasami wrażenie, że wielu z nich robią zajęcia na tzw. "odwal się", a z kolei Ci, którzy dużo wymagają, wymagają dwukrotnie więcej ponieważ "nie mamy nic innego do roboty". 

AKTYWNY SEZON ŚLUBNY 

Od czerwca do września, byłam na kilku ślubach. Mniejszy na początek, większy na koniec. I mogę Wam z ręku na sercu powiedzieć, że śluby to ogromny skok adrenaliny i takiego można rzec, pozytywnego stresu. W tym roku, widzę się z kilkoma parami młodymi, zatem czekam na oby piękny sezon ślubny 2021. 

SPÓJNOŚĆ W SOCIAL MEDIA

Mogłoby się to wydawać mało istotne, lecz z biegiem czasu dostrzegam, jak ważna jest SPÓJNOŚĆ. Zachowanie odpowiedniej kolorystyki już nie tylko w samych zdjęciach, lecz także prowadzonych social mediach. Ulepszenie swych profili oraz strony, to był jeden z mych celi na rok 2020 i mogę śmiało powiedzieć, że udało mi się to osiągnąć co chciałam. Mało tego...


WIEM WIĘCEJ O MARKETINGU I ROZWIJANIU MARKI OSOBISTEJ

A to wszystko dzięki e-bookowi Ani Ulanickiej, webinarom i szkoleniom od np. Joanny Cepelin, Agaty Koman czy Moniki Serek. Uczęszczałam w wielu webinarach, szkoleniach czy czytałam więcej e-booków, bo zdawałam sobie coraz większą sprawę z tego, jaką potęgę ma budowanie marki osobistej oraz rozwijanie swych profili społecznościowych pod względem marketingu. Zarwałam wiele godzin przed komputerem, ale dzięki temu, zamknęłam rok 2020 z dużo większą wiedzą na temat instagrama, reklam czy promocji, niż zaczynałam ten rok. Dodatkowo: zaczęłam się więcej udzielać, angażować i mówić na stories :) 

PROJEKTY FOTOGRAFICZNE

To był najbardziej pracowity sezon w moim życiu! Byłam ciągle na sesjach zdjęciowych, weszłam w fotografię chrzcin oraz wieczorów panieńskich, coraz więcej z Was mnie polecało dalej...I mogę z dumą powiedzieć, że tacy ludzie z którymi współpracowałam, utwierdzają mnie w przekonaniu, że fotografia to mój kierunek. 


PODRÓŻE

Jak wiecie, w tym roku nie były one wskazane. Lecz przed kwarantanną, udało się nam odwiedzić - Jasło. Zwiedziliśmy naprawdę świetne miejsca jak m.in muzeum Lizaka. 

WYRÓŻNIENIE

Moje zdjęcie znalazło się w wyróżnieniu majowym u Niezłe Aparaty co jest dla mnie ogromnie ważne i w co do tej pory nie mogę uwierzyć, że ja jestem w tym rankingu. 


Oprócz tego wszystkiego co powyżej, to w tym roku wykonałam też kurs liturgiczny, który umożliwia mi fotografowanie ważnych wydarzeń kościelnych. Zaczęłam wydobywać skręt ze swych włosów, wykonałam pierwszą sesję konną i też zaczęłam pracować na swych zasadach, doceniać więcej rzeczy wokół siebie, bliskich. Odbyłam praktyki w pierwszej redakcji w życiu i stwierdzam, że lubię siebie w roli fotoreportera + recenzenta. Dodatkowo miały miejsce inne, cenne i ważne dla mnie wydarzenia, które sprawiły, że ten rok jest dla mnie w swej dziwocie - magiczny. 

2021? 

Chcę po prostu, aby był spokojny. Chcę w nim lepiej poznać siebie, nadal się rozwijać, uczyć, poznawać nowe rzeczy. Wyznaję zasadę, że lepiej działać, niż narzekać i siedzieć na dupie. I tego się będę trzymać w 2021. Chcę budować fajne relacje między fotografami, stąd ruszam z Mastermindem. Nie chcę schudnąć 5 kg, nie mam nierealnej podróży do Paryża, lecz pragnę takiej swobody, działań i mniej pracoholizmu, który mnie opętał w 2020 roku. 
CHCĘ BYĆ PO PROSTU - SZCZĘŚLIWA. 


Ps. Za zdjęcie u góry odpowiada Paulina Gałuszka, która tworzy cudne historie. 

Napisz do mnie!

Aby zapisać się na sesje zdjęciową, można zrobić to poprzez facebook, instagram czy też mail.

fotohart.fotograf@gmail.com

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *


Copyright © FotoHart