Miło mi cię poznać!

Mów mi Paula! Mam 23 lata i pochodzę z Tarnowa. Skończyłam technikum o profilu fototechnika i na co dzień zajmuję się tym co kocham, czyli fotografią. Obecnie studiuje również dziennikarstwo w Rzeszowie.
Zajmuje się wykonywaniem sesji:
→ portretowych kobiet
→ par - sesje partnerskie, narzeczonych czy też ślubne
→ rodzinnych ( rodzice z dziećmi w różnym wieku czy też sesje brzuszkowe )
→ fotografia ślubna
Podczas wykonywania zdjęć zależy mi przede wszystkim na utrzymaniu luźnej atmosfery, stworzeniu kadrów opartych o szczery uśmiech oraz emocje. Wszystko zaczyna się od pozowania, a kończy na kombinowaniu oraz śmiechu. Mój styl fotograficzny to CIEPŁO. Uwielbiam ciepłą kolorystykę zdjęć. Najchętniej bym fotografowała głównie w plenerze czy klimatycznych miejscach. Jestem miłośniczką morza, lasów oraz przytulnych chatek z drewna, uroczych mieszkań czy też romantycznych kawiarenek.

Paulina Pudło

ZAREZERWUJ TERMIN NA PIĘKNĄ PAMIĄTKĘ

2021 - nadchodzę! Podsumowanie roku 2020



2020 nie był najłatwiejszym rokiem. Był dziwny pod względem tego co się wydarzyło i zarazem, jednym z najbardziej pracowitych roków jakie przeżyłam do tej pory! I o dziwo, korona spowodowała, że stałam się bardziej zmotywowana, potrafiłam się szybciej ogarnąć oraz doceniłam proste, lecz ważne rzeczy. Także #koronadziękujęCi 

To taki czarny żarcik na początek, niczym początkowe zdjęcie u góry. 
Chyba na samym początku tego jakże "wartościowego" wpisu, powinnam nadmienić, że tak jak lubię planować dni i nadchodzący miesiąc, tak nie lubię planować roku bądź go podsumowywać. Ja wiem, ja wiem...To bardzo pomaga! Sprawiamy, że patrzymy na to co wykonaliśmy, czego nie dokonaliśmy. Co możemy zrobić lepiej, co zrobiliśmy gorzej i poprawić. Zauważamy ile się wydarzyło itd. Lecz, jeśli chodzi o robienie podsumowań to jak co roku - dzieje się tyle, że gdyby to podsumowywać, nie potrafiłabym 🙅 
Powspominajmy, ale bez zdjęć. Są rzeczy, które się wydarzyły i mogą być mega pozytywne, ale myślę, że warto mieć też swoją sferę prywatną, prawda? Fajnie się ogląda czyjeś życie, ale dobrze też mieć własne. 

#KORONATIME 

Tak, to chyba coś czym żył każdy z nas. Dokładnie 11 marca 2020 - zostaliśmy "wyproszeni" z Uniwersytetu i "poproszeni" o zostanie w domach. Mamy 5 stycznia 2021. Nadal nie uczęszczamy na uczelnię. Zdalne nauczanie pokazało już swe jasne i ciemne strony. Jasna strona to ta, gdzie w momencie wykładu można jeść, spać, pić a i tak masz obecność. Dodatkowo, masz więcej argumentów za tym, dlaczego nie oddałeś/aś pracy na czas ( nawalający internet w twej wsi bądź nieznośny akademicki, a może jeszcze Ci go naprawiają podczas kolosa? Znam to skądś. Nie wspominając o Teamsie, który jak na złość - musi Cię wywalać lub nie akceptować pracy z powodu błędu technicznego. ) czy też czemu nie możesz się pokazać bądź włączyć mikrofonu. Jednakże, ciemniejsza strona to ta, gdy nie widzisz się fizycznie z osobami na roku, wykładowcami, tracisz chęci oraz zapał do nauki, nie czujesz potrzeby się uczyć, skoro masz zaraz taki dostęp do podpowiedzi. Mało tego, zdalne nauczanie swoją formą wręcz odpycha nie tylko już studentów, ale i wykładowców. Mam czasami wrażenie, że wielu z nich robią zajęcia na tzw. "odwal się", a z kolei Ci, którzy dużo wymagają, wymagają dwukrotnie więcej ponieważ "nie mamy nic innego do roboty". 

AKTYWNY SEZON ŚLUBNY 

Od czerwca do września, byłam na kilku ślubach. Mniejszy na początek, większy na koniec. I mogę Wam z ręku na sercu powiedzieć, że śluby to ogromny skok adrenaliny i takiego można rzec, pozytywnego stresu. W tym roku, widzę się z kilkoma parami młodymi, zatem czekam na oby piękny sezon ślubny 2021. 

SPÓJNOŚĆ W SOCIAL MEDIA

Mogłoby się to wydawać mało istotne, lecz z biegiem czasu dostrzegam, jak ważna jest SPÓJNOŚĆ. Zachowanie odpowiedniej kolorystyki już nie tylko w samych zdjęciach, lecz także prowadzonych social mediach. Ulepszenie swych profili oraz strony, to był jeden z mych celi na rok 2020 i mogę śmiało powiedzieć, że udało mi się to osiągnąć co chciałam. Mało tego...


WIEM WIĘCEJ O MARKETINGU I ROZWIJANIU MARKI OSOBISTEJ

A to wszystko dzięki e-bookowi Ani Ulanickiej, webinarom i szkoleniom od np. Joanny Cepelin, Agaty Koman czy Moniki Serek. Uczęszczałam w wielu webinarach, szkoleniach czy czytałam więcej e-booków, bo zdawałam sobie coraz większą sprawę z tego, jaką potęgę ma budowanie marki osobistej oraz rozwijanie swych profili społecznościowych pod względem marketingu. Zarwałam wiele godzin przed komputerem, ale dzięki temu, zamknęłam rok 2020 z dużo większą wiedzą na temat instagrama, reklam czy promocji, niż zaczynałam ten rok. Dodatkowo: zaczęłam się więcej udzielać, angażować i mówić na stories :) 

PROJEKTY FOTOGRAFICZNE

To był najbardziej pracowity sezon w moim życiu! Byłam ciągle na sesjach zdjęciowych, weszłam w fotografię chrzcin oraz wieczorów panieńskich, coraz więcej z Was mnie polecało dalej...I mogę z dumą powiedzieć, że tacy ludzie z którymi współpracowałam, utwierdzają mnie w przekonaniu, że fotografia to mój kierunek. 


PODRÓŻE

Jak wiecie, w tym roku nie były one wskazane. Lecz przed kwarantanną, udało się nam odwiedzić - Jasło. Zwiedziliśmy naprawdę świetne miejsca jak m.in muzeum Lizaka. 

WYRÓŻNIENIE

Moje zdjęcie znalazło się w wyróżnieniu majowym u Niezłe Aparaty co jest dla mnie ogromnie ważne i w co do tej pory nie mogę uwierzyć, że ja jestem w tym rankingu. 


Oprócz tego wszystkiego co powyżej, to w tym roku wykonałam też kurs liturgiczny, który umożliwia mi fotografowanie ważnych wydarzeń kościelnych. Zaczęłam wydobywać skręt ze swych włosów, wykonałam pierwszą sesję konną i też zaczęłam pracować na swych zasadach, doceniać więcej rzeczy wokół siebie, bliskich. Odbyłam praktyki w pierwszej redakcji w życiu i stwierdzam, że lubię siebie w roli fotoreportera + recenzenta. Dodatkowo miały miejsce inne, cenne i ważne dla mnie wydarzenia, które sprawiły, że ten rok jest dla mnie w swej dziwocie - magiczny. 

2021? 

Chcę po prostu, aby był spokojny. Chcę w nim lepiej poznać siebie, nadal się rozwijać, uczyć, poznawać nowe rzeczy. Wyznaję zasadę, że lepiej działać, niż narzekać i siedzieć na dupie. I tego się będę trzymać w 2021. Chcę budować fajne relacje między fotografami, stąd ruszam z Mastermindem. Nie chcę schudnąć 5 kg, nie mam nierealnej podróży do Paryża, lecz pragnę takiej swobody, działań i mniej pracoholizmu, który mnie opętał w 2020 roku. 
CHCĘ BYĆ PO PROSTU - SZCZĘŚLIWA. 


Ps. Za zdjęcie u góry odpowiada Paulina Gałuszka, która tworzy cudne historie. 

Mini prezentownik dla fotografa



Jak co roku, wiele z nas wyrusza na podbój sklepu w poszukiwaniu prezentu idealnego dla bliskiej osoby. Co jednak znaleźć dla osoby, która interesuje się fotografią? O tym w dzisiejszym poście!

Fotografia to nie łatwa oraz tania zabawa. Często wiąże się z ogromnymi kosztami oraz dokładną znajomością techniczną m.in. sprzętu czy gadżetów, które ułatwiają wykonywanie zdjęć. Nasi bliscy, mogą nic na ten temat nie wiedzieć! 
Wspomniałam również nie bez powodu o kosztach. Często prezenty dla fotografów, przekraczają od 500 zł do nawet kilku tysięcy. W święta nie chodzi o drogi prezent, a o pamięć. Pokazanie, że słuchamy drugiej osoby i chcemy pokazać jej, że o niej pamiętamy i ją znamy by dać jej bądź jemu, drobny upominek. 


Zebrałam zatem kilka propozycji, dzięki którym portfel Was nie zaboli i są oryginalnymi pomysłami. 

1. Planner dla fotografa

Pierwszą propozycją jest planner dla fotografa. Gdy zaczynamy na poważnie iść w fotografię, pojawia się coraz więcej sesji. Ciężko wszystko spamiętać, więc taki planner dla fotografa to strzał w 10! Pozwoli na zaplanowanie każdej sesji od A do Z. Spisanie najważniejszych danych klienta, zadbanie o szczegóły oraz zapisanie nowych pomysłów na projekty, podliczenie wydatków związanych z fotografią czy notatki odnośnie każdej sesji zdjęciowej m.in.: na jakim jesteśmy etapie ( obróbki, wysyłki czy wywołania odbitek ). 
Taki planner możesz kupić tutaj ---> pakamera lub crazyshop i probook 
 

2. E-booki 

W tym roku szczególnie popularne, stały się e-booki. Są ogromnym kompendium wiedzy dla fotografa i niesamowicie wygodnym. Można czytać je w każdej chwili! Dzięki swej elektronicznej wersji, można je kupić bardzo w łatwy sposób i podarować w np. wydrukowanej wersji pod choinkę i w dodatku pięknie, spersonalizowanie zapakować :) Można też nie tylko wydrukować, ale może np. zgrać na piękny pendrive drewniany czy z grawerem ( albo taki zabawny w kształcie aparatu, który kupić można na Allegro ) , włożyć do świątecznej pudełeczka i voila! Mamy gotowy prezent :) 
E-booki dla fotografa można znaleźć u: 

3. Zestaw Cozy czyli skarpetki + kubek "obiektyw" 

Nietypowy zestaw, czyli przytulny i idealny na wieczory przed komputerem, kiedy fotograf obrabia zdjęcia :) Skarpetki od Many Mornings w motyw fotograficzny oraz kultowy kubek obiektyw! Wtedy na bank będzie się przyjemniej pracowało ;) 


4. Książka

Coś co zawsze się przyda i może być świetną "biblią" dla np. początkującego fotografa. Dobrze mieć zawsze jako fotograf, takie kompendium wiedzy w pigułce i zawsze dostępne pod ręką. Mało kto wie, ale fotograf: również od czasu do czasu, musi odświeżyć sobie swoją wiedzę. Wtedy warto sięgnąć po wartościowe książki związane z fotografią. 
Przykład takiej książki, to m.in.: "Make Photography Easier" autorstwa Katarzyny Tusk 


5. Pasek do aparatu 

Paski to piękna ozdoba do aparatu i praktyczna dla każdego fotografa. 
Takie paski, możesz kupić tutaj --> pakamera 



Bluzka - bonprix ( klik
Spodnie - bonprix
Buty - bonprix ( klik )
Uszka renifera - pepco 
skarpetki - pepco 

Czułość VS Pozowanie



Cześć!
Jakiś czas temu na swoim instagramie uruchomiłam serię instastory pt: "to VS to". W tym była między innymi ankieta z tytułu dzisiejszego wpisu.

CZUŁOŚĆ VS POZOWANIE 
Oczywiście fala zalała odpowiedź "czułość" i by kadry były naturalnie przedstawione. I szczerze mnie to lekko zastanowiło. Otóż: zazwyczaj gdy widuję się z ludźmi na sesjach, oni zazwyczaj się mnie pytają co mają robić. Okej rozumiem. Ale! Gdy próbuję ich rozluźnić, każe się nie skupiać na tym że tam jestem, ale na sobie wzajemnie - jest kicha. Spięcie, stres, nerwy i krępacja bierze górę. Na obecną chwilę, miałam styczność prawie cały czas z osobami, które pomimo ogromu pewności siebie czy też uczucia, jakie jest między dwójką ludzi - są podenerwowani na samą myśl o obiektywie.
Zaczęłam się jednak bardziej zastanawiać: co ja mogę zrobić, by te osoby poczuły się LEPIEJ? Bo czasem śmieszkowanie czy bycie uprzejmym, sympatycznym czy rozmowa - nie pomoże. Serio. Nadal krępacja jest. I wtedy pomyślałam "wiem! Zrobię o tym wpis, by przyszłe osoby go mogły przeczytać i się z tym wszystkim zapoznać". I tak właśnie powstał wpis, który właśnie czytasz! :)


JAK SIĘ MNIEJ KRĘPOWAĆ?

  1. Zastanów się nad sensem sesji - pomyśl czym ona ma służyć i co chcesz na niej ukazać. Możesz mi pokazać swą inspiracją albo mnie poprosić, abym ową znalazła i żebyśmy ustalili, na jakich kadrach Wam zależy.
  2. Nie przejmuj się obiektywem - to tylko obiektyw, a nie pistolet który cię zaraz odstrzeli. No dobra, ja strzelam ale fotki 😅 Pomyśl, że mnie tam nie ma i chcesz miło spędzić czas zastanawiając się nad czymś pozytywnym, czy skupić się na swej drugiej połówce.
  3. Bądź dobrej myśli. Nie myśl kategoriami typu "byle źle nie wyjść"
  4. Rób głupie miny, skacz, biegaj, baw się życiem.
  5. Powiedz jej/jemu na ucho coś, czego od dawna nie mówiłaś/eś lub powiedz coś zabawnego - niech ta radość na twarzy będzie
  6. Puśćmy waszą ulubioną muzykę. Podeślij mi przed sesją jakąś ulubioną playlistę czy kawałek na YT. To pomoże rozluźnić się. 
  7. Rozmawiaj dużo. Myśl o rzeczach przyjemnych, opowiadaj mi o sobie czy o was.
Czy jednak pozowanie i pomoc, jest zła? Absolutnie nie! 
Dla osób, które nigdy nie stały przed obiektywem czy też nie znają tej babki za aparatem, nie jest to łatwe się otworzyć. Ja swoje sesje zaczynam od pomocy, drobnego pozowania by osobom było łatwiej. By mogły poczuć się bezpiecznie i że są w rękach osoby, która im pomoże. Naprowadzi i poprowadzi za rękę. To jest ważne. I potem pary mogą same się otworzyć lub będą mocno chciały zachować czułości dla siebie. I to też się szanuje, taką słodką prywatność. Pamiętajcie - nie namawiajcie nigdy ludzi do czegoś, co dla nich jest nienaturalne. Sesja miłosna ma być naturalna, ale nie przesadzona w gestach czy czułości. 

Ja zawsze będę pomagać na sesjach. Ale ja jestem tylko częścią. Ja "tylko"rejestruje Waszą miłość. Mam wykonać pamiątkę. Dużo zależy do Was. To jest WASZA pamiątka. 

Kawa z P : Czytasz nadal blogi?




Miałam 13 lat. Blogsfera - cudowny świat, gdzie pisząc - nikt nie ocenia za interpunkcję, składnię. Mogę pisać jak mi się żywnie podoba. Mam 23 lata - blogi? To ktoś to jeszcze czyta? 


"Kawa z P." - nowa seria wpisów na blogu

Brakowało mi innego pisania. Nie tylko lubię fotografię, ale lubię takie swobodne pisanie na tematy przyziemne. Dlatego chciałam coś tutaj odświeżyć i powstaje seria luźnych pogaduszek "kawa z P" . To takie zapożyczenie od hasztagu jaki zrobiłam na instagramie #kawazpaulinka , gdzie jeśli ktoś ma ochotę: dodaje kreatywne zdjęcie kawusi czy herbaty czy czegoś innego na swój profil. 
Swoją drogą, lubię prostotę ujęć. Nie czuję się dobrze w kombinacjach flatlay czy przesadnym naginaniu rzeczywistości. To zwyczajnie, nie jestem ja.

Dosyć gadania o tym czym jest nowa seria. Dzisiaj pogadamy o blogach, a raczej o tym, czy w ogóle ktoś jeszcze je kojarzy. 
Dobry trunek w dłoń i zapraszam do czytania! :)



Kiedyś? Świat kręcił się wokół blogów. Teraz? Blogi stały się myślę takim dodatkiem. Dodatkiem, który uzupełnia nasze social media. Na blogach - nie mamy limitu słów, ograniczeń zdjęciowych i też nie są już nachalną formą przekazywania treści. Wchodzi na blogi kto chce i kiedy chce. Kiedyś głównie odsyłano po WSZYSTKO na bloga. Dzisiaj? One stanowią rozwinięcie naszej marki, naszego pomysłu na siebie. To właśnie na blogach możemy, będąc zwłaszcza gadułami - rozwinąć nasze myśli. Na blogach pokazać możemy więcej ujęć w lepszej jakości o większym formacie. Na blogu możemy zawrzeć esencję tego, co i jak tworzymy w tym naszym kąciku w internecie. No właśnie! Przecież to taki kącik swobodnego tworzenia oraz wyrażania myśli :)

Owszem, blogi umierają. Nie ukrywajmy. Ludzie zaczęli lubić prostą, krótką ale konkretną treść. Życie pędzi. Przemija kult siedzenia i czytania czyiś wypocin, chyba, że jest to na temat topowy, światowy. Należy do bloga, podejść z dystansem. Mam na myśli, aby nie przesadzać z perfekcjonizmem oraz nie myśleć kategoriami "kto tu w ogóle zaglądnie" bądź "po co". Jeśli ktoś będzie chciał - wpadnie! Jeśli kogoś będzie interesował temat, przeczyta. Nie ma co popadać w przesadny pracoholizm, ale jednocześnie: nie olewać sprawy. Blog ma być swobodny, ale i powinno się czuć włożone w niego serducho. 


Z mojej perspektywy, fotografa, na cholerę ten blog? Przecież ja powinnam przemawiać głównie zdjęciami do ludzi, a wypociny krótkie zostawić na swoją internetową wizytówkę jaką jest instagram. Jeśli czyta to jakiś fotograf, to właśnie w tym fragmencie Ci powiem jasno: DOBRZE, GDY FOTOGRAF MA BLOGA! Jeszcze lepiej: fajnie, gdy połączy bloga ze swoją stroną internetową! Wszystko jest w jednym miejscu. Osoby nie tylko mogą poznać twoją pracę. Mogą poznać i Ciebie! Jeśli będą ciekawi, kto jest po drugiej stronie obiektywu: będą szukać informacji, będą szukać tych twoich wypocin, które jeszcze nie tak dawno uważałeś_aś za zbędne. Będą ciekawi, kim Ty jesteś. W fotografii zdjęcia stanowią jakiś %. Nie są jednym wyznacznikiem, dlaczego ludzie nas wybierają. My stanowimy całokształt produktu. Bez nas - nie byłoby zdjęć. Warto się przełamać i wyjść poza schemat. Założyć blog i pokazać się z innej strony. Opisać więcej, podzielić się szerzej danym doświadczeniem.
Zdziwicie się, ile osób takie rzeczy może przeczytać i to właśnie na tej podstawie, zostać u Was na dłużej ;)


SWETER - BONPRIX ( klik

👉 Dajcie znać: 
jakie macie zdanie do dzisiejszych blogów? 




Czas na MGŁĘ! Magia bez Photoshopa


Jesień - pora roku, którą mocno uwielbiam. 
Zwłaszcza, za podkreślanie jej delikatności, szarości i tworzenie melancholii z uśmiechem na ustach. Jednym z ulubionych efektów, jest mgła. Ale jak się ją robi? 


WEŹ FOLIĘ 

Masz na bank w domu jakąś folię. Wiem, ekologia nie bardzo ma się do tego pomysłu, aczkolwiek: lepiej wykorzystać folię i jej nie wyrzucać, niż ją wyrzucić i nie użyć ponownie ;) Wracając! Folia jest super przydatna w tym tricku. Weź folię i przyłóż ją do obiektywu. Teraz, ruszaj aż nie uzyskasz pożądanego efektu na zdjęciu. Ta dam! Magia bez Photoshopa, da się! 




A BEZ FOLII SIĘ DA? 

Jasne! Innymi zamiennikami jest np. wazelina czy przeźroczysty kryształ. Wazelinę posmaruj na obiektywie ( spokojnie, nic mu się nie stanie, a jeśli się obawiasz: nałóż na obiektyw filtr np. polaryzacyjny ). Kryształ - przykładaj w odpowiednich miejscach, aż do uzyskania efektu mgły. W sezonie jesiennym - możecie przed obiektyw dać liście. Kolorowa mgła w kolorach sezonowych, jak najbardziej na TAK :) 






I PO CO TA MGŁA? 

Dla efektu wow ;) Uwierz mi, gdy połączysz mgłę + jesienną aurę, klimat robi się sam. Obecnie sama lecę tworzyć zdjęcia w jesiennym klimacie z wykorzystaniem mgły. Dla mnie to super efekt i co roku poniekąd go wykorzystuje jeśli dodatkowo pogoda mi na to pozwala. Fajnie wszystko ze sobą współgra zwłaszcza, gdy danego dnia podczas sesji jest pochmurno. 

Poniżej na dowód wrzucam kilka inspiracji. 







Napisz do mnie!

Aby zapisać się na sesje zdjęciową, można zrobić to poprzez facebook, instagram czy też mail.

fotohart.fotograf@gmail.com

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *


Copyright © FotoHart