Karolina P. - ponury dzień w ogrodzie



Jestem w tej sesji zakochana. Nie tylko dlatego, że wyszła cudnie mimo pogody, która nam niezbyt dopisała. Lecz dlatego, że tworzyłam ją z bardzo sympatyczną dziewczyną o imieniu Karolina. Z Karoliną przekładałyśmy sesje 3 razy. Do 3 razy sztuka jak to się mówi :) Pierwszy raz był z powodu nagłej zmiany grafiku, drugi pogoda tego dnia była mega dziwna a za 3 razem w końcu się udało i wykonałyśmy sesję na terenie Sanguszków. Wiedziałam, że o tej porze roku jest tam ślicznie i pomimo, że miejsce samo w sobie uważa się za oklepane przez Tarnowian - to zawsze urok tej lokalizacji działa na mnie kojąco i kreatywnie :) Przy Karolinie czułam taką swobodę w tym co mówię, nie obawiałam się co mogę powiedzieć, a kiedy ugryźć się w język - trafiłam na równie rozgadaną osobę co tylko sprawiło, że sesja stała się luźniejsza i bardziej wyjątkowa :D



















Brak komentarzy

Prześlij komentarz

⇰ Dziękuję za każdy komentarz oraz obserwacje! Wiele to dla mnie znaczy ♡
⇰ Wchodzę na blogi komentatorów ☺
⇰ Chcesz znaleźć się w polecanych blogach tygodnia? Skomentuj post oraz kliknij "obserwuj" by być na bieżąco ☆